Wybuchające co jakiś czas afery związane z finansami, czy to w związku z parabankami, SKOK-ami czy polskimi bankami przejmowanymi przez zagraniczne korporacje, sprawiają, że Polacy coraz rzadziej ufają bankom i instytucjom bankowym. Wiele osób, głównie starszych, nie posiada nawet rachunku bankowego, nie mówiąc już o zaciąganiu kredytów, pożyczek czy zakładaniu lokat albo kont oszczędnościowych. Niektórzy wręcz jasno twierdzą, że o wiele korzystniejszą opcją jest dla nich chowanie oszczędności do przysłowiowej skarpety, niż konta oszczędnościowe. Czy mają rację?oszczędności domowe

Domowe sposoby oszczędzania

Wśród najczęstszych metod domowego oszczędzania wciąż wielką popularnością cieszą się… skarbonki. Oczywiście nie takie dziecięce z pobrzękującymi drobniakami, ale sama ich idea: odkładanie jakiejś części gotówki na później, której się nie rusza pod żadnym pozorem i która bezpiecznie spoczywa ukryta pomiędzy książkami.

Takie rozwiązanie jest jednak mało skuteczne, jeśli w parze nie idzie nasza silna wola – mamy bowiem skłonność do sięgania po takie oszczędności nawet w sytuacji, gdy ich wcale nie potrzebujemy. Ciekawą opcją jest również oszczędzanie poprzez inwestowania. Zamiast trzymać pieniądze w domu, przeznaczamy je np. do wykupu nieruchomości, papierów wartościowych, złota lub monet, które stają się naszym finansowym zabezpieczeniem na przyszłość.

Kontra konto wspomagające oszczędzanie

Po drugiej stronie stoi z kolei możliwość założenia specjalnego konta oszczędnościowego, które działa podobnie do lokat. Klient wpłaca na nie pieniądze (w dowolnym momencie może dokonywać kolejnych wpłat), a gotówka procentuje sama, z miesiąca na miesiąc przynosząc zyski w postaci odsetek. Banki oferują jeszcze szereg innych opcji, dzięki którym oszczędzanie wydaje się prostsze i skuteczniejsze. Na porządku dziennym są chociażby specjalne rozwiązania bankowe, tzw. menedżerzy oszczędzania.

To specjalne skrypty bankowe działające na kontach internetowych, które – w zależności od wybranych ustawień – przelewają z konta rozliczeniowego na oszczędnościowe stałą określoną kwotę podczas wykonywania każdej transakcji. Zamiast stałej kwoty może to być też procent od sumy transakcji. Jak to działa? Płacąc kartą za zakupy w sklepie system automatycznie przelewa na konto oszczędnościowe np. 2zł i powtarza to przy każdej kolejnej płatności. Dzięki temu zupełnie bez naszej ingerencji na koncie oszczędnościowym zbiera się pokaźna suma i to bez żadnego negatywnego wpływu na nasze domowe finanse.

Udostępnij.

Komentowanie jest zablokowane